Wellerman (wersja polska)
- Raz pływał w morzu jeden ship
A znany był jako Billy o'Tea
Wiatr w żagle dął, dziób kiwał się
Hej, ciągnij linę, hej - Po dwóch tygodniach nadszedł dzień
Ujrzeli wieloryba cień
Kapitan krzyknął "Harpun w dłoń!
Weźmiemy go na hol" - Na wodę opuszczali łódź
Gdy zwierz ogonem zaczął tłuc
Harpuny dosięgnęły go
Gdy zanurkował w głąb - Kapitan chwat nie odciął lin
Uwolnić wieloryba - wstyd
Lecz jednak nie docenił go
To on ich wziął na hol - Płynęli już czterdzieści dni
Zwierz dalej naprzód ciągnął ich
Choć cztery łodzie trafił szlag
On ciągnął statek w dal - Podobno walka jeszcze trwa
Wieloryb naprzód dalej gna
Załoga zaś popija rum
Wypijmy za nich tu
Wellerman
(wersja polska)
ref.
Znów wiezie Wellerman tu
Herbatę, cukier, mocny rum
A kiedy rumu brak
Robotę trafia szlag
wariacja na temat tłumaczenia szanty autorstwa zespołu "Pod wiatr": posłuchaj
Komentarze
Prześlij komentarz